Marine Ladies - blog beauty i lifestyle: sierpnia 2013

Serum morelowo czekoladowe BINGO SPA



Przepraszam Was na początku za moją przerwę, ale miałam ostatnio małe problemy z komputerem i byłam dostępna tylko na telefonie na facebook'u. Po za tym wolałam w tak ładnej pogodzie iść na spacer z dziećmi i znajomą oraz jej córeczką. Lepsze wyjście z dzieciakami na plac zabaw niż siedzenie w domu przed komputerem, można się przewietrzyć i odpocząć trochę od tego co się dzieje wokół.
Czytaj dalej

CHI 100% NATURAL COCONUT WATER & PINEAPPLE


Po długim czasie, pora na ostatnią recenzję produktu firmy CHI-ONLYEKO, z którą nawiązałam współpracę jakiś czas temu. Powiem Wam, że takie zaległości mi się narobiły przez okres porodu i okres poporodowy, że nie wiem gdzie ręce włożyć, a tyle mam Wam jeszcze do pokazania...

Czytaj dalej

Maseczka do twarzy z borowiną i masłem Shea




Przybywam do Was z nową recenzją. Produkt ten podbił moje serce i na pewno będę go stosować nie tylko na sobie, ale i klientkach. To więcej niż pewne. A jest to maseczka do twarzy z borowiną i masłem Shea firmy The Secret Soap Store (TSSS).
Czytaj dalej

Woreczki na pokarm firmy NUK


Witajcie, dziś postanowiłam wstawić recenzje, która już czeka jakiś czas na opublikowanie. Przez małe problemy poporodowe mam straszne zaległości w recenzjach, ale już powoli dochodzę do siebie. Dzięki firmie NUK i akcji zorganizowanej na fanpage pt. "Testujace blogujace mamy" miałam okazję przetestować : WORECZKI DO PRZECHOWYWANIA POKARMU.
Czytaj dalej

Chusteczki antybakteryjne OSMOZACARE


W związku z współpracą nawiązaną z firmą OsmozaCare, której Ambasadorką jest Pani Paulina Holtz - mama oraz aktorka, otrzymałam do testów m.in produkt, który dziś recenzuję. Jest to ostatni produkt, który posiadam w domu tej firmy. Mam nadzieję, że niedługo się jednak to zmieni.

Czytaj dalej

Smoczek uspokajający Trendline NUK


Obiecałam sobie - OBIECAŁAM, że smoczka używać nie będę, że niezdrowo, że podniebienie i zgryz i wszystko szlag trafił przy trzeciej nieprzespanej nocy i błagalnym płakaniem mojej gwiazdeczki.
Malutka ma nie pohamowaną wolę ssania, jakby ciągle głodna była, ale przecie kurka ją karmię, wiem, że najedzona jest bo karmię ją butelką (nie szkalujcie mnie - muszę natura wygrała walkę ze mną, ale o tym napisze kiedy indziej).
Czytaj dalej

Muszle ,muszelki...AKUKU laktacjo !!


Witam,
Przychodzę do Was z recenzją. W końcu mam odrobinkę czasu, żeby coś na szybko naskrobać, ostatnio panuje u mnie chaos, ale już powoli ogarniam, jak będę miała więcej czasu to napisze Wam co się u mnie wydarzyło, bo zdarzyło się wiele.
Czytaj dalej