Pędzel Nanshy FAN | Marine Ladies - blog beauty i lifestyle

Pędzel Nanshy FAN

Udostępnij ten post


Jak już wiecie, jestem fanką pędzli firmy Nanshy, jak do tej pory są to najlepsze pędzle jakie mi było dane używać. Tym razem pod lupę wzięłam nowy pędzel o nazwie "FAN", czy spisał się równie dobrze, co poprzedniczki?


Pędzel FAN jest pędzlem wachlarzowym i jest używany do twarzy, ma kilka funkcji. Może być używany do różu, bronzera i rozświetlacza, a także po prostu do omiatania twarzy. Jako, że ja mam swoje ulubione pędzle do pierwszych dwóch czynności, a wachlarzowy zawsze używam do rozświetlacza, to właśnie pod tym kątem go testowałam. 

Kiedyś, kiedy jeszcze nie znałam się na makijażu tak jak teraz, a zaczynałam swoją przygodę, nie wiedziałam po co i na co mi taki dziwny pędzel, a trafił mi się taki w "pierwszym zestawie majsterkowicza". Wyglądał dziwnie, więc leżał tak sobie, aż w końcu uświadomiłam sobie, że w sumie to może mi się przydać. 

Po nabraniu doświadczenia, wielu próbach przekonania się do tego typu pędzli w końcu nauczyłam się go używać i już został w moim wyposażeniu. Mam takich kilka, większe i mniejsze, od jakiegoś czasu posiadam także dzisiaj opisywany, więc na nim się skupię. 


Co mogę o nim powiedzieć, to na pewno to, że jest niezwykle mięciutki, a to bardzo ważne. Rozświetlacz często "ląduje" w okolicach nosa czy ust, a gdy będzie za twardy i mało puchaty, to po prostu zrobi zwykłą świetlistą ciapę. Tutaj mamy przykład dobrze zrobionego puchatego wachlarzyka, który pozostawia na skórze delikatną świetlistą mgiełkę. 

Jest łatwy w obsłudze, a jego kształt nie zmienia się nawet po rygorystycznym myciu. Włosie jest syntetyczne (teklon), więc jest w pełni "Cruelty Free". Weganie, obrońcy praw zwierząt ale i również alergicy będą zachwyceni!
Co więcej, pędzelek jest wykonany ręcznie, z naprawdę dużą starannością, włosie nie wypada i trzyma się solidnie aluminiowej skuwki. 


Jako, że pędzelek ma włosie z teklonu, można go użyć do nakładania maseczek i kwasów owocowych, pudru sypkiego, stworzyć łagodne przejście między różem, a bronzerem no i oczywiście omieść twarz z osypanych cieni i brokatu nie psując przy tym pięknego makijażu. 

Jestem bardzo z niego zadowolona, różni się od moich pozostałych tym, że jest mięciutki i puchaty, a przy tym niezwykle precyzyjny. Jego wielkość, a  raczej zgrabność jest idealnie dopasowana. Trzonek jest dość krótki, co mi bardzo odpowiada przy tego typu pędzlach.


Jego koszt to około 46zł. i możecie go kupić w tych sklepach :