#udostępnijNIEkradnij! Czyli co nie co o kradzieży grafik, zdjęć, tekstów i ogólnej własności intelektualnej. | Marine Ladies - blog beauty i lifestyle

#udostępnijNIEkradnij! Czyli co nie co o kradzieży grafik, zdjęć, tekstów i ogólnej własności intelektualnej.

Udostępnij ten post



Czy zdarzyło Ci się, że napisałeś coś, a za chwilę ktoś to skopiował? Narysowałeś obrazek, zrobiłeś mema, czy stworzyłeś swoją grafikę i ktoś to bez Twojej wiedzy sobie po prostu przywłaszczył? Ten tekst będzie dla Ciebie, nawet jeżeli nie jesteś po stronie pokrzywdzonej. 


Kto rozpowszechnia utwór bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy podlega odpowiedzialności karnej. (art.115 pr.autorskie i prawa pokrewne)


W dobie mediów społecznościowych informacje rozchodzą się bardzo szybko. W końcu wystarczy tylko kliknąć przycisk „udostępnij” aby podzielić się z naszymi przyjaciółmi, rodziną, a tekże np. klientami ciekwym materiałem znalezionym w sieci. Udostępniając taki materiał, automatycznie podajesz linka do źródłowego tekstu, zdjęcia lub innego utworu, dzięki czemu ich autor jest łatwy do zidentyfikowania.
Ale co stanie się jeśli zamiast „udostępnij” wciśniesz „kopiuj”? A potem wkleisz taki wpis lub zdjęcie na swojego FB lub IG? Wydawałoby się, że nie jest to wielka różnica. A jednak, robiąc tak POPEŁNIASZ PRZESTĘPSTWO! Nie podając autora de facto przywłaszczasz jego utwór, a więc dopuszczasz się, potocznie mówiąc, kradzieży intelektualnej.

Zasłanianie się nieznajomością prawa nie jest w tym przypadku żadną wymówką. Kradzież jest kradzieżą. Pomyśl jedynie o sytuacji odwrotnej. Co by się stało jeśli ktoś skopiowałby twoje zdjęcie z FB i zgłosił się z nim np. do konkursu na IG? A jeśli by wygrał? Czy jego tłumaczenie „nie wiedziałem, że tak nie można” by ci wystarczyło? Czy nie chciałabyś przekazania nagrody tobie?

To jest właśnie prawo każdego twórcy. Niezależnie czy chodzi o jubilera, który stworzył unikatową bransoletkę, fotografa, który zrobił zdjęcie, czy blogera, który napisał zabawny tekst. Oni wszyscy są autorami, którzy w większości przypadków zarabiają za pomocą swoich dzieł. Dlaczego nie do pomyślenia byłoby po prostu wziąć bransoletkę z lady i wyjść z nią ze sklepu, a czymś społecznie akceptowalnym jest skopiowanie zdjęcia lub tekstu? Oba te czyny są przestępstwem, i oba są zagrożone karą więzienia.

„Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.”

Oprócz odpowiedzialności karnej, autor może również żądać zadośćuczynienia na drodze cywilnej. W najłagodniejszym wypadku wezwie do zamieszczenia jego imienia i nazwiska oraz podania źródła. Należy mu się także zamieszczenie sprostowania na twoim kanale społecznościowym.

Jednak w przypadku, gdy skorzystałaś z jego dzieła (np. wygrałaś konkurs) lub autor poniósł stratę (jego tekst rozszedł się wiralowo, a żadne z wyświetleń nie wygenerowało ruchu na jego stronie, co przekłada się na jego zarobki), wówczas może pozwać cię i zażądać odszkodowania finansowego.

PAMIĘTAJ: Chcesz użyć cudzego zdjęcia, grafiki czy tekstu w internecie? Koniecznie podaj imię i nazwisko autora lub jego pseudonim, a najlepiej również link. Jeżeli utwór jest anonimowy poinformuj o tym swoich czytelników (a jeśli autor zgłosi się do Ciebie, umieść jego dane pod użytym utworem i napisz krótkie sprostowanie).

Grafika stworzona na potrzeby kampanii przez : W Centrum



NIE KOPIUJ -> UDOSTĘPNIAJ



Przy okazji chciałabym rozwiać mylne wyobrażenie sporej grupy osób, które w ten sposób tłumaczą "pożyczanie" postów od innych – że wrzucając coś na Facebooka zarazem zrzekamy się praw do tego. NIE, tak nie jest. Facebook sam walczy z łamaniem praw autorskich, a wrzucając coś na swoją tablicę: udzielamy Facebookowi (i tylko jemu, a nie wszystkim jego użytkownikom) czasowej licencji na korzystanie z naszego dzieła. Czasowej - bo trwa ona dopóki nie usunięcie zdjęcia/tekstu ze swojego profilu. A licencja (choć w bardzo rzadkich przypadkach może być wykorzystana znacznie szerzej) – jest potrzebna do jednego, głównego celu. Po prostu po to, by Facebook mógł pokazywać Wasz post komukolwiek poza Wami. Bez tej licencji Facebook po prostu nie mógłby działać.

Jest to dokładnie wyjaśnione w Regulaminie Facebooka:
https://www.facebook.com/legal/terms – punkt 2.1 oraz 5.1


Grafika stworzona na potrzeby kampanii : Kociołek Rozmaitości


Tekst autorstwa  opracowania Agnieszka Orłowska, Paragrafki


Dołącz do akcji !

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zastrzegam sobie prawo do usuwania obraźliwych komentarzy oraz spamu.
Przeglądając mojego bloga ,pamiętaj, że robisz to dobrowolnie.