Lakiery hybrydowe Neess by Cleo (7572, 7575, 7583) | Marine Ladies - blog beauty i lifestyle

Lakiery hybrydowe Neess by Cleo (7572, 7575, 7583)

Udostępnij ten post


Jako że już od jakiegoś czasu stałam się „pazurkomaniaczką”, zakupuję coraz więcej lakierów hybrydowych, tym razem postanowiłam przetestować trzy lakiery marki Neess, które zakupiłam na promocji w Empiku. Lakiery te są promowane przez piosenkarkę Cleo i właśnie z jej serii postanowiłam zakupić wybrane kolory.



Muszę przyznać na początku, że nie spodziewałam się jakiejś super jakości, jako że czytałam wiele opinii na blogach. Dlatego tez zdecydowałam się tylko na trzy kolory, w razie czego, żeby nie było mi żal kasy wydanej na te lakiery. Czy wydałam je bez sensu? Przekonaj się.


KICI KICI KIWI (7575)






KOKTAJLOWA KOTKA (7572)







NEONY DWA (7583)




Muszę przyznać, że kolory są bardzo soczyste, takich właśnie brakowało mi w kolekcji, ale zazwyczaj się bałam takie zamawiać, jednakże potrzeba takich kolorów na paznokciach przeważyła. 

Wszystkie lakiery mają taką samą konsystencję, mimo że na jednym z nich mam naklejkę „nowa formuła” - nie zauważyłam żadnej różnicy. Są lekko lejące, ale ich formułę porównałabym do bardziej wodnego żelu. Nie są rzadkie, a to najważniejsze. 

Pigment jest znośny, konieczne są dwie warstwy, czyli mieszczą się w standardzie. Jak każde inne lakiery, zasychają równomiernie w lampie zarówno LED, jak i UV. Jedynie kolo „Kici Kici Kiwi” lekko mi się złuszczył, był to jednak mój błąd, nie lakieru.

Lakiery bez problemu wytrzymują na paznokciach aż do zdjęcia hybryd. Nie zauważyłam odłamań, odprysków, ani odchodzenia od paznokcia. Kolory nie blakną, nie przebarwiają się (a ja pracuję z detergentami). 

Pędzelek jest również bardzo fajnie wyprofilowany, nie jest za duży, ale dociera wszędzie, gdzie powinien. Włoski się nie wyszczerbiają.

Jestem zadowolona z tych lakierów, mimo, że czytałam złe opinie, pewnie zakupię więcej kolorów z innych serii, bo już mam kilka na oku. 

Lakiery kosztowały mnie po promocji, niecałe 15 złotych za sztukę. 






Efekt tęczy - miedziany 










Zakochałam się w tym efekcie bez reszty! Absolutny mój hit jesieni, efekt tęczy w wydaniu miedzianym, jest tym, czego od dawna szukałam. Zdjęcia nie oddają tej cudowności niestety! Polecam bardzo gorąco!



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zastrzegam sobie prawo do usuwania obraźliwych komentarzy oraz spamu.
Przeglądając mojego bloga ,pamiętaj, że robisz to dobrowolnie.